Że jest ważna w życiu chyba wszyscy wiemy. Taką mam przynajmniej nadzieję. Ja jej głębsze znaczenie i sens zaczęłam dostrzegać właściwie od niedawna. Żeby wyszła poza nas, w sensie do innych ludzi, najpierw musi pojawić się względem samej siebie.

Przeszłam więc przez sesję szczerości z samą sobą i wyszło mi, że:

  1. Wiem, jak sen jest ważny. Najlepiej do 22, max 23 w łóżku i w zależności od potrzeb min. 6 godzin przespanych. Ale pomiędzy wiedzą, a praktyką wyrósł mi wielki kanion. Również w godzinach mocno nocnych nakręca mnie pasja i chęć pracy ku dobru ogółu. To, że kosmetyki własnej marki  (na które również schodzi duża część tego czasu), ratują mają skórę przed porannym lustrowstrętem, nie znaczy, że moje zdrowie będzie wiecznie zamykało oczy na ten brak zasłużonej regeneracji.
  2. Wiem, że biały cukier to biała śmierć. Znam szczegóły, tego co się dzieje w organizmie kiedy serwujemy mu ten specyfik – nie jest to niestety opowieść równie kolorowa jak opakowania batoników i innych słodkości. I znów kanion – choć może w tym przypadku zwykła dolina. Usprawiedliwiam się, że jem tylko domowe wypieki. Niestety ilość już nie jest usprawiedliwiająca. Znów twarz ratują mi kosmetyki, ale na to co w środku nie zadziałają.
  3. Małe porcje są najlepsze dla naszego organizmu – mój trzeci i ostatni oblany wynik testu szczerości z samą sobą. Ciężko zdać ten egzamin jeżeli to jest takie pyszne … nawet jeżeli zdrowe i pełne witamin w nadmiarze w końcu zaszkodzi.

Test szczerości czasami może boleć, nie bez powodu sformułowanie „szczery do bólu”. Dobra wiadomość: Jak już dowiemy się gdzie oblaliśmy, możemy małymi kroczkami walczyć ze słabościami. W końcu często najbardziej przyjemną częścią osiągania celu jest proces dążenia do niego, a nie efekt sam w sobie.

Pamiętaj też, że nie warto biczować się za coś co zdarza Ci się popełniać rzadko, jeżeli większość czasu idziesz w dobrą stronę. Czasami trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby zrobić kilka do przodu. Trudności są nieodłącznym towarzyszem rozwoju.

Życzę więc tak samo Tobie jak i sobie optymizmu i uporu w pokonywaniu własnych słabości. Nie ważne jak często odwieszamy skrzydła w kąt, ważne ile razy i z jaką siłą szybujemy z powrotem na dobre tory.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: